Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinepiasek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: WŁASNY (HAMILTON IV)
300934 odwiedzin | wpisów: 339, komentarzy: 1431, obserwuje: 212
 

"Krótka" historia zakupu działki cz. 2.

autor: piasek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Z trudem się po tym podnieśliśmy. Ale - co nas nie zabije, to nas wzmocni. Ustaliliśmy, że ten czas oczekiwania poświęcimy na przygotowanie wszystkich dokumentów i wybór. Z początkiem czerwca podpisaliśmy umowę przedwstępną i zapłaciliśmy zaliczkę. Jednocześnie poprosiliśmy właściciela, aby złożył wnioski o wydanie warunków na przyłącza prądu i gazu, bo na te czeka się najdłużej. Po miesiącu warunki zostały wydane, więc korzystając z kolejnego pobytu właściciela w Polsce poprosiliśmy go o złożenie wniosku o wykonanie przyłącza prądu. Tak sobie policzyliśmy, że od lipca 2012 minie kilkanaście miesięcy i najpóźniej pod koniec roku 2013 prąd powinien być.

blog budowlany - mojabudowa.pl

I tu kolejne zaskoczenie - tym razem pozytywne. W październiku zadzwonił pan Elektryk, któremu Energetyka zleciła wykonanie przyłącza i z końcem listopada dostaliśmy kluczyki do skrzynki!!! Nie wiem, czym to było spowodowane, ale zamiast 15 miesięcy czekaliśmy raptem 5. Mam nadzieję, że kolejne etapy będą nas podobnie mile zaskakiwać :)

W końcu nadszedł ten dzień i zaraz po Nowym Roku spotkaliśmy się u notariusza. Podpisaliśmy co trzeba, zapłaciliśmy co trzeba (drugą część zapłaty, podatek, opłaty notarialne i sądowe) i ostatecznie staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami ziemskimi.

No, to teraz jako pełnoprawni właściciele możemy zacząć walczyć z pozwoleniami...


Komentarze (5)
autor:viva1313  dodano: 2013-02-20 | 09:45:51
Trzeba uzbroić się w mega-cierpliwość i DO BOJU!!! ;)) Też miałam perypetie z pierwszą planowaną do zakupu działką, ale zmieniłam działkę i poszło gładko. Z energetyką nic się nie zdziała-poprostu trzeba czekać... Także powodzonka;)) Czekam na wbicie pierwszej łopaty ;D WITAM i pzdr
Odpowiedź do viva1313
autor:pautom  dodano: 2013-02-28 | 12:16:50
Jako pracownik energetyki napisze, że bywa z tym różnie.
W rzeczonym przypadku musiał zadziałać szczęśliwy zbieg okoliczności, gdyż przyłącza projektowanego normalnym trybem nie sposób zaprojektować i wykonać w tak krótkim czasie (przetargi na wyłonienie projektanta i wykonawcy, uzgodnienia, decyzje, pozwolenia - to wszystko trwa).
Nic tylko się pogratulować i się cieszyć :)
autor:wrzosowa  dodano: 2013-02-20 | 10:37:36
No jak tak długo czekaliście to byliście przeszczęśliwi wychodząc od natariusza ;D pozdrawiam serdecznie i zyczę owocnego budowania
autor:poludniowaiskierka  dodano: 2013-02-20 | 11:35:41
to sie udało :) teraz tylko budowac ten wymarzony domek :) powodzenia i cierpliwosci, bo budowa domu jeszcze nie raz moze Was zaskoczyc :) oby pozytywnie trzymam kciuki :)
autor:piasek  dodano: 2013-02-22 | 14:06:32
Dziękujemy wszystkim za życzenia i słowa otuchy.

"Krótka" historia zakupu działki

autor: piasek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Na dobrą działkę polowaliśmy już dłuższy czas i choć pojawiały się jakieś kandydatki, to jednak wciąż coś było nie tak. W sierpniu 2011 roku oglądaliśmy taką jedną, ale była trochę za wąska. Za to dwie działki dalej była bardzo ładna. Niestety, od sąsiadów się dowiedzieliśmy, że raczej nie będzie na sprzedaż, bo właściciel gdzieś wyjechał za granicę, a poza tym podobno nie są uregulowane kwestie majątkowe (spadek).

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jakież było nasze zdziwienie, gdy w kwietniu 2012 zobaczyliśmy w internecie zdjęcie naszej działki wystawionej na sprzedaż. Czym prędzej uruchomiliśmy nasze kontakty i dotarliśmy bezpośrednio do właściciela. Okazało się, że rzeczywiście wyjechał, ale właśnie teraz postanowił pozbyć się tej działki. Sprawdziliśmy (http://ekw.ms.gov.pl), że księgi wieczyste były czyste i umówiliśmy się co do ceny. Właściciel postawił jeszcze jeden warunek: ze względów podatkowych musi czekać pięć lat licząc od czerwca 2007, więc podpisanie umów dopiero w lipcu 2012.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Był koniec maja. Zachwyceni naszą działką mieliśmy nadzieję, że rozpoczniemy budowę jeszcze tego roku, więc każde opóźnienie było nam mocno nie na rękę. Ale cóż było robić? Więc czekaliśmy. Niestety, wkrótce okazało się, że w przepisach podatkowych napisano: "do końca roku kalendarzowego, w którym mija pięć lat". Czyli na zakup działki musimy czekać aż do stycznia 2013. To był dla nas cios.

cdn.

zdjęcia z sierpnia 2011


Komentarze (1)
autor:poludniowaiskierka  dodano: 2013-02-18 | 13:13:20
... ale wkoncu jest juz luty i macie działeczke tak ?poszukiwania działki nie sa łątew - my szukalismy przez dwa lata, potem dalismy sobie spokoj na dwa lata i szczesliwym trafem przypadkowo trafilismy na nasza działke - moze nie jest idealna - po ze spadkiem, glina, waska bo tlko 20m, i droga dojazdowa utwardzona, ale kiedys bedzie asfalt - ale okazyjna cena, miałą wszystkie media w sasiedzctwie, a jak sasiadka zaczeła sie budowac to juz mamy w działce media, mamy super sasiada 100m od nas i wogole taka sielska okolica :)... takze warto czekac na swoj kawałek na ziemi :)

Reaktywacja

autor: piasek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

No i 2 lata zleciały. Przez ten czas dom powinien być już zbudowany, a tu nic. No, może nie całkiem nic. Po pierwsze - w styczniu sfinalizowaliśmy zakup pięknej działki. Po drugie - zmieniliśmy projekt. A po trzecie - zaczynamy budowę !

Nasza działka jest bardzo ładna, jej wymiary to około 25 x 40, w sumie 10,5 ar. Po lewej i prawej stronie stoją już kilkuletnie domy. Z tyłu działka graniczy z ogrodem dużego domu, więc mamy ogrodzenie z trzech stron i wszędzie u sąsiadów rosną krzewy i drzewa. Z przodu droga asfaltowa a w niej wszystkie media: prąd, gaz, woda, kanalizacja ściekowa i deszczowa. Wjazd na działkę od strony północno wschodniej. Trochę długo czekaliśmy na naszą działkę, ale chyba warto było :).

blog budowlany - mojabudowa.pl

Zdjęcie lotnicze było zrobione kilka lat temu, więc nasadzenia w granicy działki nie są jeszcze zbyt duże.

 


Komentarze (6)
autor:barcelona  dodano: 2013-02-17 | 17:40:48
Bardzo ładna i zgrabna działka - tylko pozazdrościć. Wszystkie media w ulicy to piękna sprawa - my musimy wszystko ciągnąc do siebie i to nie za małe pieniądze. A miało być tak pięknie :)
Odpowiedź do barcelona
autor:piasek  dodano: 2013-02-17 | 22:49:01
No cóż - coś za coś. Taka działka w mieście z uzbrojeniem kosztuje dużo więcej. Ale na taką właśnie się zdecydowaliśmy, aby nie trzeba było wozić dzieci do szkoły czy znajomych. Wprawdzie nie jest to centrum, ale teoretycznie wszędzie można dojść pieszo.
autor:tea.napoli  dodano: 2013-02-17 | 18:24:15
Działka bardzo ładna i okolica też, płot macie z głowy, media blisko, przyzwoita droga dojazdowa, super!
Odpowiedź do tea.napoli
autor:piasek  dodano: 2013-02-17 | 22:53:25
Cieszymy się, że w końcu się nam udało. Teraz "tylko" budowa i już :)
Przy okazji, jeszcze raz dziękujemy za pokazanie domu. Byliśmy prawie zdecydowani na Neapol, ale w końcu skłoniliśmy się ku Hamiltonowi.
autor:poludniowaiskierka  dodano: 2013-02-17 | 23:26:50
super działa - mozna powidziec idealna - bo z mediami, droga asfaltowa i połowa roboty z ogrodzeniem juz za wami :)
Odpowiedź do poludniowaiskierka
autor:piasek  dodano: 2013-02-18 | 11:41:23
Dziękuję w imieniu naszej działki. Zapewne czuje się nieco skrępowana taką liczbą komplementów :)